dziecko

Sudomax (obecnie FLODOMAX)

8/29/2012 Angelika K. Angelisiak 1 Comments

Dwa tygodnie temu zwróciłam się z prośbą do firmy Sudopharma o próbki nowego kremu SUDOMAX (obecnie FLODOMAX). W odpowiedzi otrzymałam pełnowartościowe opakowanie oraz kilka próbek dla znajomych. Trwało to zaledwie kilka dni, bo reakcja firmy była natychmiastowa.


Testowanie wciąż trwa, ale nadeszła pora na zamieszczenie opinii o produkcie.

Najpierw kilka słów od producenta:
SUDOMAX  (obecnie FLODOMAX) może być stosowany przy:
- odparzeniach,
- podrażnieniach i zaczerwienieniach skóry (np: po depilacji),
- skórze trądzikowej i skłonnej do wyprysków - stosować punktowo,
- drobnych otarciach i skaleczeniach,
- zmianach skórnych spowodowanych ukąszeniami przez insekty,
- niewielkich poparzeniach słonecznych.

Składniki zawarte w kremie poprawiają kondycję skóry, regenerują ją i przyśpieszają gojenie w podrażnionych miejscach.
Niemniej jednak, przestrzegamy przed zbyt intensywnym i nadmierne jego użytkowaniem, ponieważ zawarty w kremie tlenek cynku oprócz właściwości antybakteryjnych ma za zadanie działać na skórę osuszająco i ściągająca.
Zawsze zalecamy też, jego początkowe wypróbowanie na niewielkiej powierzchni podrażnionej skóry w celu sprawdzenia, czy nie występuje nadwrażliwość na którymkolwiek z zawartych w nim składników.

Zgodnie zaleceniami, testowanie rozpoczęłam od sprawdzenia reakcji skóry na krem. Po 3 dniach prób uczulenie nie wystąpiło, ani u mnie, ani u mojej córeczki, więc testowanie rozpoczęłam pełną parą.
Nie wspominałam jeszcze, że moja 2 letnia córcia wciąż nosi pieluchy (w tej kwestii jest bardzo uparta!), przez co narażona jest na odparzenia...

Moje spostrzeżenia:
Sudomax przypomina Sudocrem kształtem opakowania, szatą graficzną, a i właściwości ma podobne. Konsystencja Sudomaxu jest jednak bardziej kremowa, niż w przypadku Sudocremu.


Sudomax ma przyjemny zapach, choć tu również przypomina swojego konkurenta. Ale wielką zaletą jest fakt, że Sudomax to POLSKI produkt.

W skład Sudomaxu wchodzą:
- Tlenek cynku, który działa antybakteryjnie, ściągająco, ochronnie wobec skóry;
- Olej ze słodkich migdałów (źródło nienasyconych kwasów tłuszczowychomega-6 i omega-9), który odżywia, natłuszcza, nawilża i regeneruje skórę;
- Pantenol, mający działanie przeciwzapalne i wspomagające regenerację skóry;
- Glicerynę, nawilżającą skórę;
- Lanolinę wygładzającą naskórek i chroniącą przed utratą wody;
- Naturalny olejek lawendowy, który działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo;
i co ważne, Sudomax nie zawiera parabenów.




Odparzenia u mojej córci zniknęły po zaledwie trzech użyciach kremu. Skórę smarowałam cienko, na dość dużej powierzchni. Należy pamiętać, aby przed położeniem nowej warstwy kremu, dokładnie zmyć starą i osuszyć skórę. Krem Sudomax dobrze się rozprowadza, jest też bardzo wydajny! Testowanie rozpoczęłam korzystając z załączonej próbki i mimo wielokrotnego stosowania, krem w miniopakowaniu wciąż jest i spokojnie starczy jeszcze na dwa użycia...
Sudomax nie tylko rewelacyjnie radzi sobie z odparzeniami pieluszkowymi, ale również z podrażnieniami skórnymi oraz wypryskami alergicznymi. Wypryski smarowane Sudomaxem raz dziennie, na noc, zniknęły po 3 dniach.

Jestem naprawdę mile zaskoczona. SUDOMAX (obecnie FLODOMAX) sprawdza się idealnie, nie wysusza skóry, nie podrażnia. Oby tak dalej...

Cena również jest bardzo przyjemna, Sudomax 110g kosztuje ok. 12 zł (www.doz.pl), natomiast Sudocrem w tej cenie, to opakowanie o gramaturze zaledwie 60g. Liczby mówią same za siebie...

Zobacz także:

1 komentarz:

  1. bardzo dobry krem, testowałam go i nie mam zastrzeżen:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)