kosmetyki

RECENZJA: Krem Sensitive Touch od LUMENE

12/03/2012 Angelika K. Angelisiak 9 Comments

O otrzymaniu kremu Lumene w ramach testów Poradnika Domowego pisałam Wam 3 tygodnie temu. Dziś chcę się podzielić refleksjami na jego temat.


Kilka słów od producenta:

Sensitive Touch - seria produktów łagodzących i uspokajających marki Lumene, przeznaczonych dla wszystkich typów cer, a w szczególności dla cery wrażliwej. Kosmetyki te mają właściwości chroniące, wzmacniające oraz zmniejszające zaczerwienienia. Zawierają ekstrakt ze 100% organicznego lnu chroniącego skórę. Skutecznie redukują zaczerwienienia i zewnętrzne podrażnienia. Kosmetyki odbudowują strukturę skóry i pozostawiają ją w dobrej kondycji. Produkty tej serii są bezzapachowe, nie posiadają barwników i silikonu.

Sensitive Touch Daily Moisture Cream to delikatny krem nawilżający na dzień marki Lumene. Opracowany we współpracy z Fińską Federacją Alergii i Astmy. 
Polecany dla cery normalnej i suchej. Przeznaczony dla potrzeb wrażliwej skóry. 
Zawiera odżywczy, w 100% organiczny ekstrakt z lnu, który ma właściwości kojące. 
  
Łagodzi zaczerwienienia i uczucie pieczenia na skórze, wzmacnia wrażliwe włókna i wspiera naturalne mechanizmy obronne skóry. Specjalna formuła kosmetyku i ekstrakt z lnu pomagają chronić skórę przed środowiskowymi czynnikami drażniącymi skórę oraz przedwczesnym starzeniem się skóry.

Przeznaczenie
  • Dla osób poszukujących delikatnej pielęgnacji skóry bez względu na wiek.
  • Dla konsumentów poszukujących szczególnie bezpiecznych i czystych produktów.
  • Dla wrażliwej i naczynkowej skóry.
Stosowanie
Krem najlepiej nakładać codziennie rano na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. 

Skład

Zawiera 87,4% naturalnych składników. 
Wolny od parabenów, perfum, barwników, alkoholu, parafiny oraz silikonu. 
  • Organiczny ekstrakt z lnu – nasiona lnu arktycznego (Linum usitatissimum), lub ekstrakt z nasion lnu 100% czysty organiczny produkt, do którego produkcji nie użyto nawozów sztucznych ani pestycydów. Koi i wzmacnia skórę, edukuje zaczerwienienia i uczucie podrażnienia. Chroni przed działaniem czynników zewnętrznych i pomaga zapobiegać stanom zapalnym skóry. Naturalne polisacharydy zawarte w ekstrakcie z lnu odbudowują strukturę powierzchni skóry. Tworzy mikro-film na skórze, aby chronić ją przez zewnętrznymi czynnikami drażniącymi skórę i alergenami.
  • Olejek rzepakowy - koi skórę z optymalną efektywnością. Chroni przed zewnętrznymi podrażnieniami - zawiera naturalną witaminę E i rzadkie sterole roślinne (brassicasterol). Zgodnie z klinicznymi badaniami olej rzepakowy jest tak samo wydajny w kojeniu skóry jak hydrocortisone (British Journal of Dermatology 1996: 134, 215–220).
  • Biosaccharide gum-4, druga skóra - ochrona przed zanieczyszczeniami, zewnętrznymi czynnikami podrażniającymi skórę. Redukuje zaczerwienienia i uczucie pieczenia, zapewnia przyjemne uczucie na skórze.
  • Ceramidy - odbudowują uszkodzoną i słabą skórę. Wspiera mechanizm ochronny skóry, minimalizuje wrażliwe reakcje będące wynikiem działania czynników zewnętrznych.
  • Betaina - uzyskana z buraka cukrowego, nawilża skórę z optymalną efektywnością.
  • Ekstrakt z kasztanowca - redukuje zaczerwienienia skóry i wspomaga mikrocyrkulację.
Pojemność: 50 ml

Cena: 66-70 zł


Moja opinia:
Jestem bardzo zadowolona z możliwości przetestowania kremu Lumene. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z kosmetykami tej marki.
Opakowanie jest bardzo ładne i wygodne w użytkowaniu. Krem jest doskonale zabezpieczony przed intruzami. Kartonik chroniony jest przez naklejkę-hologram, a pod nakrętką znajdziemy folię zabezpieczającą.


Zapach jest całkiem przyjemny.
Konsystencja kremu jest dość gęsta, ale krem doskonale się rozprowadza po skórze.


Wydajność duża - wystarczy zaledwie odrobina, by posmarować twarz i szyję. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki.


Skóra po aplikacji jest nawilżona, idealnie gładka, rozpromieniona. Efekt nawilżenia utrzymuje się dość długo.

Muszę przyznać, że to zdecydowanie najlepszy z wszystkich dotychczas używanych przeze mnie kremów. Żałuję tylko, że jego cena jest nieco wysoka. A i z dostępnością tak łatwo nie jest.

Zobacz także:

9 komentarzy:

  1. Wow, co za cena! Ja od dłuższego czasu używam Ziaji, parę miesięcy temu używałam kremu do twarzy z Essence, na szczęście szybko się skończył. Moja buzia lubi Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie obecnie na dzień stosowany jest krem marki GeroVital. Lumene odłożyłam na później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam 2 tygodnie na wypełnienie ankiety, dlatego zaczęłam testować. Teraz w użyciu Eveline :)

      Usuń
  3. O rany, na pewno się nie skuszę za taką cenę, ponieważ jestem alergiczką i jeśli by się u mnie nie sprawdził to pieniądze wyrzucona w błoto...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy skład, bardzo bogaty. Lubie naturalne kosmetyki:) Ale ten krem nie dla mojej cery:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super,że w takim razie miałaś okazję wypróbować jako testerka, bo cena rzeczywiście kosmiczna.

    OdpowiedzUsuń
  6. intryguje mnie ta firma, ale dawno już jej nigdzie nie widziałam :(
    obserwuję i zapraszam do tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow... Jaki dłuuugaśny skład :) Po aptecznych, ekologicznych kremach to dla mnie szok ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym ,żeby było mnie stac na kosmetyki "z górnej' półki :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)