Święta, święta i po.....

12/26/2012 Angelika K. Angelisiak 3 Comments

Święta dobiegają końca. Nie wiem, jak u Was, ale moje były bardzo przyjemne i - o dziwo - wcale nie jestem przejedzona.
W Wigilijny poranek odwiedził nas Mikołaj, w przebraniu listonosza :) Miał pełną torbę prezentów.



Otrzymałam m.in. zestaw Farmony o zapachu szarlotki - do testów z portalu Bangla, żel-maskę Orientana - testy w portalu Uroda i Zdrowie, katalogi i gadżety, próbki, podkładki, a także kompletną niespodziewajkę - książkę od Poradnika Domowego "Życie jest za krótkie, by jeść suchary". Dlaczego niespodzianka? Po pierwsze nawet nie wiedziałam, że wygrałam. Po drugie nadal nie otrzymałam od nich nagrody z poprzedniego konkursu. No chyba, że to taka zamiana - to ok, bardzo mnie to cieszy ;)

Od Mikołaja dostałam też 2 cudowne peelingi - zakupione w UK - moja siostra wie, co dobre :)



No i troszkę o prezentach, naszej córci....
W wielkim skrócie powiem, że największym hitem był.... odkurzacz (w zestawie z wózkiem i akcesoriami do sprzątania), a także klocki Duplo z pieskiem i kotkiem.


Najmniejszą popularnością cieszyły się lalki - śpiewająca (niemowlę w beciku) oraz chodząca Agatka (tak, tak! sama chodzi). Córcia nie chce ich nawet dotknąć i chowa głęboko do torby, w której były schowane... Agatki (tej ze zdjęcia) się wręcz boi.


Nie rozumiem też popularności Słodziaków Śpiewaków. Kupiliśmy jednego,  po przeczytaniu wielu zachwytów na forach. Ale... po pierwsze - trudno go nazwać śpiewakiem (wyje nieprzyjemnie, ale ten, którego wybrałam jest i tak najbardziej przyjemny z wszystkich innych), a po drugie - słodziakiem też go raczej nie nazwę (wg mnie jest brzydki, z paskudnym otworem gębowym).
Kosztował "zaledwie" 24,99 zł, ale uważam, że to i tak zbyt dużo.
Maskotka nie nadaje się moim zdaniem dla zbyt małych dzieci. Nie da się jej też wyprać. A po włożeniu małego paluszka w "paszczę" może lekko zaboleć.
Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego ta zabawka może się podobać dzieciom....


A jak Wam minęły święta?

Zobacz także:

3 komentarze:

  1. Masz rację, mnie też się nie podoba ten "słodziak" i cena za takie brzydactwo jest bardzo wysoka bym raczej powiedziała....

    OdpowiedzUsuń
  2. Te cudaczne słodziaki mnie nie pociagaja, nie wiem, czy kupiłabym dziecku...
    Gratuluję cudnych paczuszek od listonosza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super prezenty, a odkurzacz też swego czasu mieliśmy i sprzątanie było 10 razy na dobę ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)