Eveline

Testuję z Maliną - Diamentowe serum wyszczuplające Eveline

3/08/2013 Angelika K. Angelisiak 17 Comments

Witajcie!
Pamiętacie TEN post? Pisałam w nim o Diamentowym peelingu-masażu myjącym z kofeiną z serii Eveline SLIM EXTREME 4D ANTYCELLULIT. 


Dzisiaj słów kilka na temat Diamentowego serum wyszczuplającego również z tej serii.
 

Opis producenta:

DIAMENTOWE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE ANTYCELLULIT z kwasem hialuronowym to innowacyjny produkt wyszczuplający łączący skuteczność naturalnych składników aktywnych z najnowszymi osiągnięciami kosmetologii i medycyny estetycznej. Nowa formuła serum zawiera mikroskopijne cząsteczki diamentu oraz unikalną kompozycję substancji czynnych, które intensywnie pobudzają spalanie tłuszczów w tkance podskórnej oraz niezwykle skutecznie redukują cellulit.

EFEKT 4D - Diamentowe wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
  • redukuje tkankę tłuszczową i cellulit
  • pobudza mikrokrążenie
  • modeluje sylwetkę
  • działa do 48h
 Aktywne składniki:
  • Mikrokryształy diamentu pobudzają mikrokrążenie, aktywnie dotleniają komórki oraz zwiększają przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry
  • BioHyaluron Slim Complex głęboko nawilża, wygładza i ujędrnia. Pozostawia delikatny film na skórze, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający.
  • Kompleks Lipocell-Slim® stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej, wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę. 
Skład (INCI):
Aqua / Water, Glycerin, Cantella Asiatica, Cetyl Alkohol, Gycine Soya Oil, Alkohol Denat., Water/ Butelyne Glucol/ Luminaria Hyperborea Extract, Caffeine, Hedera Helix (Ivy) Extract, Ginkgo Biloba Extract, Glyceryl Stearate SE, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Caffeine/ Sodium Salicylate/ Lecithin/ Silica, Hyaluronic Acid, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Diamond Powder, Hydrolized Collagen/ Hydrolized Elastin, Mentol, Maris Sal, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol/ Methylparaben/ Butylparaben/ Ethylparaben/ Propylparaben, Fragrance, Limonane, CI 77019/ CI 77891.


Moja opinia:

Nie oczekiwałam, że to serum zlikwiduje mój cellulit lub wyszczupli mój brzuch i moje nogi. Każdy bowiem wie, że do tego potrzeba odpowiedniej diety i wielu ćwiczeń. 
Ale lubię kosmetyki, które chociaż w najmniejszym stopniu pomagają w walce z niedoskonałościami ciała. Do takich zalicza się to serum. 

Skóra po 2 tygodniach stosowania jest na pewno gładka, jakby delikatnie ujędrniona. Ale nie mam 100% pewności, że to akurat sprawka serum. Zapewne peelingi i masaż ostrą stroną gąbki też w tym pomogły.

Wydajność serum oceniam bardzo dobrze. Na pewno wystarczy mi na kolejne 2 tyg. stosowania.

Konsystencja serum jest bardzo lekka, dzięki temu bardzo szybko się wchłania w skórę. Poza tym posiada ono błyszczące drobinki, które rozświetlają skórę.

Niestety serum pozostawia na skórze niestety bardzo nieprzyjemne uczucie chłodu. A to za sprawą mentolu, który jest wyczuwalny już z daleka. 

Po pierwszym użyciu, nie wiedziałam, czego się spodziewać i nałożyłam serum nie tylko na brzuch, nogi i pośladki. Jego nadmiar wsmarowałam po prostu w ramiona...... Ajć! Całą noc, a przynajmniej wiele godzin, dygotałam z zimna :D Od następnej aplikacji byłam nieco bardziej oszczędna ;)
Stosowałam to serum przez 2 tygodnie, ale miałam dość. Jestem zmarzluchem, więc możecie sobie wyobrazić, co czułam ;) 
Postanowiłam wrócić do jego używania latem. Wówczas będzie niezastąpiony!




Dziękuję Malinie za możliwość testowania. 
Fakt, iż kosmetyk do testów otrzymałam w ramach Malinowego Klubu, nie wpłynął na moją opinię.

Zobacz także:

17 komentarzy:

  1. Nie tylko latem jest niezastąpiony, też świetnie chłodzi po intensywnych ćwiczeniach:) Dziękuję za recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię taki efekt chłodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię mocnego efektu chłodzenia..ale drobinki muszą ładnie rozświetlać skórę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przyda mi się latem. Też jestem zmarzluchem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie ciekawi ta seria Eveline, muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też jestem zmarzluchem,i te serum przetestuje latem dzięki twojej opini

    OdpowiedzUsuń
  7. Może latem wypróbuję, bo w takim okresie jak teraz wolę coś rozgrzewającego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam zaufania do takich cudownych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam Malinową Koleżankę i zapraszam do siebie :)
    na mnie Eveline nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  10. i ja tych "mrożących" kosmetyków używam tylko w ciepłych porach roku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serum antycellulitowe które stosowałam też dawało taki efekt chłodzenia..no może nie aż taki bo nie zmarzłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie będzie niezastąpiony w upały...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na zimę chłodzący - o nieeee ;)
    Dla mnie, ciepłoluba, się nie nadaje ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Brrrr... to czuję się uprzedzona ;) jako zmarzluch, nie lubię "zaskoczków" ze strony chłodu generowanego przez kosmetyki ;) zdecydowanie wolę te mocno rozgrzewające :D , a że właśnie przymierzam się do zakupu paru kosmetyków z tej serii 4D, to będę pamiętała, żeby jeszcze nie kupować tego serum ;)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. :) No tak. Chyba właśnie dlatego zimą zdecydowałam się na wersję rozgrzewającą:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na lato jak znalazł, mega ochłodzenie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)