recenzja

Ustronianka w nowych wersjach: z jodem i z magnezem.

5/18/2013 Angelika K. Angelisiak 15 Comments

Witajcie kochani!

Jak już wspominałam, na co dzień pijemy wodę niegazowaną. W ogromnych ilościach. Ja, mąż i nasza córcia. Od kilku miesięcy korzystamy nawet z dystrybutora z 11 litrowymi butlami, a te zamawiamy z dostawą do domu ;) To ogromna wygoda. Ale butli takiej nie zabierzemy przecież na spacer, czy w podróż. Do tej pory kupowaliśmy wodę różnych marek (zarówno mineralne, jak i te źródlane), niestety nie do końca nam one smakowały. Niektóre z nich przypominały wręcz kranówkę... Ale dziś mogę stwierdzić, że znaleźliśmy smaczną i gaszącą pragnienie wodę, którą chętnie zabierzemy ze sobą wszędzie tam, gdzie chcemy :)


Zaledwie kilka dni temu informowałam Was o otrzymaniu mega paczki z wodą Ustronianka. Wodę przetestowaliśmy błyskawicznie, zatem mogę podzielić się z Wami wrażeniami.
Dwie butelki wody Ustronianka z Magnezem powędrowały do naszych rodziców, resztą "podzieliłam" się z mężem ;)



Na pierwsze pragnienie poszła Ustronianka z Jodem. Żałuję, że w paczce była tylko jedna butelka. Woda ta nam posmakowała tak bardzo, że bardzo chętnie do niej wrócimy. Jest to woda niby gazowana, ale smakuje, jak niegazowana, wysoko zmineralizowana. Te bąbelki są jednak tak delikatne (prawie niezauważalne, co widać na jednym ze zdjęć poniżej), że nie powodowały negatywnych skutków, jakie często powoduje typowa woda z gazem.
Co więcej, woda ta jest zalecana również dla kobiet w ciąży. Więcej informacji znajdziecie na stronie Zdrowa Mama.


"Ustronianka z Jodem zawiera 150 mikrogramów jodu w litrze i tym samym stanowi wygodny i skuteczny sposób suplementacji tego cennego pierwiastka, który wspomaga prawidłowe funkcjonowanie organizmu.
Ustronianka z Jodem to jedyna woda rekomendowana przez Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki"



Ustronianka z Magnezem jest już nieco bardziej gazowana, ale również można ją porównać do wody niegazowanej, wysoko zmineralizowanej. Choć producent wyraźnie zaznacza na etykiecie: "Napój gazowany". I rzeczywiście, bąbelków jest nieco więcej...

"Ustronianka z Magnezem i witaminą B6 to funkcjonalny produkt wzbogacony w niezbędne dla organizmu i łatwo przyswajalne mikroelementy i witaminy.

Dzięki optymalnej kompozycji magnezu i witaminy B6 Ustronianka z Magnezem jest prostym, a zarazem bardzo skutecznym sposobem zabezpieczenia organizmu w ten cenny pierwiastek.
Ustronianka z Magnezem jest rekomendowana przez Polsko – Amerykańskie Kliniki Serca."

Dodatek magnezu, wit. B6, czy jodu raczej nie zmienił znacząco smaku wody. Obydwie wersje doskonale gaszą pragnienie, zwłaszcza w takie upalne dni, jakich ostatnio nie brakuje :) A dodatek plasterka cytryny lub mięty wrzuconej do szklanki z wodą, nadaje jej jeszcze lepszy smak.

W kwestii dobroczynnego wpływu Magnezu i wit. B6 oraz jodu na nasz organizm, zbyt wcześnie, by cokolwiek stwierdzić. Ale podoba nam się ten pomysł i mam nadzieję, że zauważymy różnicę przy regularnym, dłuższym piciu tej wody.

Zarówno my, jak i nasi rodzice, nie mamy zastrzeżeń do Ustronianki. Moja mama chętnie dla niej zdradziła Muszyniankę ;) 
Jedyna wada, to słaba dostępność w niektórych sklepach, zwłaszcza w tak małych miejscowościach, jak nasza.




A Wy pijecie wodę?
Czy jest taka, która Wam szczególnie posmakowała?
A może wcale nie zauważacie różnicy w smaku między wodami różnych marek?


* Fakt otrzymania produktu za darmo nie miał wpływu na moją ocenę.

Zobacz także:

15 komentarzy:

  1. Moim ulubieńcem jest Cisowianka, a jeśli nie to bardzo lubię biedronkową Polaris :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie zdjęcia...:)


    Zapraszam do mnie na rozdanie...:)
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/05/uwaga-wielkie-rozdanie-u-mtteam.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też najczęściej sięgam po Cisowiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My dawniej kupowaliśmy cały czas San Terrę z Kauflandu ale teraz przerzuciliśmy się na Saguaro z Lidla. Z kolei rodzice lubią Galicjankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie piłam i obie mi bardzo smakują, cho ta z Jodem dla mnie lepsza :) Szkoda, że tak trudno je dostać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas też z jodem lepsza, no i ma mniej bąbelków ;)

      Usuń
  6. muszę wypróbować tą z jodem, ja też można powiedzieć lubię wodę, ale jakoś nieczęsto piję...

    OdpowiedzUsuń
  7. i ja lubię te dwie wersje Ustronianki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych wersji, ale chętnie spróbuję obu - jod i magnez to ważne pierwiastki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przywiązywałam nigdy większej uwagi do wody, ale chyba czas to zmienić :)

    Interesujący blog i dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie :)

    http://daariaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja preferuję wyłącznie wody gazowane. Te niegazowane jakoś mi nie smakują ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam kingę pienińską w wersji niegazowanej (naturalnie gazowanej ) jest przewspaniała, ale na taka z jodem pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta z magnezem jest idealna dla mojego męża.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)