Bangla

Walka z niedoskonałościami skóry naszego ciała...

5/11/2013 Angelika K. Angelisiak 18 Comments

Witajcie!
Nie znam kobiety, która uważałby swoje ciało za idealne w 100%. Każda z nas na co dzień walczy z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Jednym z moich problemów cellulit. Innym zaś nieuchronne starzenie się skóry po 30 roku życia. Znacie to? :)

Używałam (i wciąż używam) wielu kosmetyków, które wspomagają walkę z tym naszym kobiecym problemem ;) Zaznaczę, iż nie wierzę w cudowne działanie podobnych specyfików. Zdaję sobie bowiem sprawę, że kluczem do idealnego ciała jest odpowiednia dieta i aktywność fizyczna, a kosmetyki tylko pomagają w utrzymaniu odpowiedniego wyglądu skóry naszego ciała.

W ramach mojej Małej Wielkiej Pielęgnacji z Tołpą otrzymałam dwa kosmetyki o działaniu antycellulitowym: Peeling antycellulitowy 3w1 i Ekspresowe serum antycellulitowe 14 dni oraz jeden, który pomaga odmłodzić skórę ciała: Odnawiające mleczko regenerujące.

Wszystkich tych kosmetyków używałam jednocześnie (mleczko i serum stosowałam na różne partie ciała), dlatego też postanowiłam je połączyć w jednej notce.


Zacznijmy od peelingu, którego celem jest usunięcie martwego naskórka i przygotowanie skóry do dalszego etapu pielęgnacji.
Powtórzę się - jestem fanką zdzieraków. Zwłaszcza tych gruboziarnistych, dość ostrych. Peeling antycellulitowy Tołpy niestety do takich nie należy. Jego struktura jest drobnoziarnista, konsystencja gęsta, ale drobinki są dość łagodne w użyciu. Ale mimo to dość dobrze radzi sobie z usunięciem martwego naskórka, a do tego przyjemnie masuje ciało, a o to chyba też chodzi w walce z cellulitem?

Nie ocenię działania antycellulitowego po zaledwie jednym użyciu. Ale jako peeling sprawdził się bardzo dobrze. Wygładził ciało, nie podrażnił skóry.

Opakowanie, czyli saszetka, nie należy do wygodnych. Ale dzięki temu można poznać produkt bez konieczności zakupu jakiegoś wielkiego opakowania.
Cena za 42g wynosi ok. 7,60 zł. To dużo, jak za jednorazowy zabieg.

Po kąpieli czas na odpowiednie nawilżenie ciała. Pomagają mi w tym dwa różne produkty.
Strefę objętą cellulitem pielęgnuję z pomocą Ekspresowego serum antycellulitowego, które rozbudziło moją ciekawość i dało nadzieję na ujędrnione ciało.
Używam go od wielu tygodni, zwykle raz dziennie (sporadycznie 2x). Przez ten czas zauważyłam pewne zmiany. Od razu zaznaczę, nie są to efekty WOW!, ale przy moim sposobie ożywania (mało zdrowym) i trybie życia (dość leniwym), jestem zadowolona z ujędrnionej skóry na udach, łydkach, biodrach i na brzuchu. To naprawdę widać!
Ponadto moja skóra jest nawilżona, a podczas używania tego serum, również rozświetlona, dzięki błyszczącym drobinkom w konsystencji. Te natomiast oceniam bardzo dobrze, jest lekka i w miarę szybko się wchłania. Pomimo swojej jasnobrązowej barwy, serum nie brudzi ubrań. Początkowo skóra lekko się klei, ale uczucie to szybko mija, gdy tylko kosmetyk całkowicie się wchłonie.
Zapach jest przyjemny, choć nie do końca w moim guście.
Dwie rzeczy, do których mogę się przyczepić to kiepska wydajność (przy stosowaniu zaledwie raz dziennie wystarczy na ok.7-8 tygodni) i wysoka cena (ok. 64 zł za 250 ml).


Odnawiające mleczko regenerujące jest natomiast bardzo wydajne i  po 2 miesiącach regularnego używania śmiało mogę stwierdzić, że opakowanie o poj. 250 ml wystarczy mi jeszcze na kilka tygodni używania. Zużyłam dopiero 2/3 opakowania. Ale stosowałam je zazwyczaj 2 razy dziennie - głównie na dekolt, biust, brzuch i całe ręce. Konsystencja jest troszkę gęsta, ale jednocześnie lekka - wchłania się w skórę naprawdę błyskawicznie i nie pozostawia tłustej powłoki.

Zapach to rzecz, która mnie zaskoczyła i zniewoliła. Jest boski! Mój ulubiony. I utrzymuje się na skórze przez pewien czas. Przypomina mi zapach pewnego balsamu do opalania.

A co do działania - jestem zadowolona z efektów. Mleczko doskonale nawilża skórę, poprawia koloryt, wygładza ją i sprawia, że staje się naprawdę odżywiona i ujędrniona. Nie powoduje podrażnień, a nawet je łagodzi (kilka razy posmarowałam nim nogi i okolice bikini po goleniu). Z całą pewnością jest lepsze, niż wiele konkurencyjnych balsamów do ciała.

Cena za mleczko wynosi ok 40 zł. Dla jednych może to być ogromna wada, dla mnie niekoniecznie. Uwzględniając wszystkie zalety, w tym również wydajność, ta kwota jest wg mnie niezbyt wygórowana.

Opakowania obu produktów - serum i mleczka - są niezwykle wygodne. Są to plastikowe, przezroczyste butelki z pompką dozującą. Pozwala to na aplikację dokładnie takiej ilości preparatu, jaka jest nam w tej chwili potrzebna. Nie ma obaw, że coś się z butelki wyleje. Ponadto na bieżąco widzimy, ile produktu pozostało w środku.
Na uwagę zasługuje również skład obu produktów. To prawda, zawierają parabeny, ale pozbawione są silikonów, oleju parafinowego, PEGów i wszelkich alergenów.

A poniżej krótki poradnik (tego typu porad na opakowaniach kartonowych produktów Tołpy, również od wewnątrz, jest mnóstwo i uwielbiam je czytać):

Podsumowując - jestem zadowolona z całej trójki, ale do peelingu raczej nie wrócę. Postawię na nieco mocniejsze zdzieraki.

Gdzie kupić?
W sklepie Tołpy lub np. w Rossmannie.
tołpa: dermo body, cellulite, peeling antycellulitowy 3w1
SKŁADNIKI
borowina tołpa.®, kompleks kwasów owocowych AHA z passiflory, winogron i ananasa, enzym papaina, drobinki peelingujące 
0% alergenów, sztucznych barwników, oleju parafinowego
dermo body, cellulite, ekspresowe serum antycellulitowe 14 dni
SKŁADNIKI
borowina tołpa.®, działający jak ultradźwięki kompleks ekstraktów z żółtego maku, mikroalg i kofeiny z kawowca, przyspieszające metabolizm tłuszczu komórki macierzyste z japońskiej pietruszki, drenujący kompleks nawłoci pospolitej, cytryny i ruszczyku kolczastego,
0% alergenów, PEG-ów, silikonów, oleju parafinowego, donorów formaldehydu
dermo body, nova, odnawiające mleczko regenerujące
SKŁADNIKI
borowina tołpa.®, złuszczająco-wygładzający wyciąg z figi, pochodna mocznika, hialuronian sodu, gliceryna
0% alergenów, PEG-ów, silikonów, oleju parafinowego, donorów formaldehydu

***
Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.


Nie wpłynęło to jednak na moją opinię.

***

Znacie któryś z tych kosmetyków? Czy są Waszym zdaniem godne uwagi?

Zobacz także:

18 komentarzy:

  1. ach ta skórka pomarańczowa jest dobijająca ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. cellulit jest niezniszczalny, chyba tylko cwiczenia i dieta :( ale najlepszego w zyciu trzeba sobie odmawiać,supcio;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię sobie odmawiać przyjemności ;)

      Usuń
  3. nie używałam jeszcze nic z Tołpy, ale na takie niedoskonałości najlepsze są ćwiczenia i dieta ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Żaden kosmetyk nie jest w stanie odwalić za nas całej roboty. Ale niektóre skutecznie pomagają. I chwała im za to :)

      Usuń
  4. z tych trzech kosmetyków znam tylko peeling w saszetkach ;) Tak go polubiłam że w łazience mam już czwarte opakowanie ;) Wychodzi trochę drogo,ale uwielbiam go <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie - drogo... Dlatego wolę kupić coś innego.

      Usuń
  5. Peelingu nie znam, pozostałe znam i polubiłam...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Produkty z Tołpy ogromnie kuszą, ale tych do ciała jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi jesteśmy tej marki, chyba na coś się skusimy w końcu, ofertę mają przyznamy bogatą!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdeczie dziękujemy za cenną uwagę. Już poprawione;*:*

    Adres: http://wszystkoopielegnacji.blogspot.com/2013/05/obiecany-konkurs_5.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam jeszcze niczego z Tołpy, a co raz to więcej widuję [pozytywnych recenzji tej marki:)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki Tołpy są cudowne, warte swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)