denko

Mega DNO, czyli zużycia lipcowe

8/06/2013 Angelika K. Angelisiak 32 Comments

Witajcie :)
Kolejny miesiąc za nami i kolejne puste opakowania wylądowały w koszu.


Zużycie w lipcu było duże, choć nie tak, jakbym tego chciała. Część opakowań po zużytych kosmetykach zasiliła już koszyk sierpniowy. 

Zacznę od  kosmetyków pod prysznic:


1. Balea, żel pod prysznic o zapachu mango z Brazylii, RECENZJA
2. Farmona, Tutti Frutti, Peeling do ciała Wiśnia&Porzeczka, recenzja wkrótce. Kilka słów napisałam tutaj. Cudowny zapach, idealny w podróży lub choćby dla sprawdzenia zapachu. Ale jako zdzierak, raczej przeciętny.
3. Original Source, żel pod prysznic Mango&Macadamia, RECENZJA
4. Balea, żel pod prysznic o zapachu marakuja z Fidżi, RECENZJA


5. BeBeauty, Płyn micelarny. To mój hit wśród miceli! Niska cena nieadekwatna do wysokiej jakości.
6. Cleanic, Płatki kosmetyczne, kupuję je namiętnie, głównie w 3-pakach. Aż dziwne, że wcześniej ich nie opisałam, bo zużywam je w ogromnych ilościach. Kilka razy zdradziłam je dla innych marek, ale zrozumiałam swój błąd i teraz jestem wierna tylko Cleanic. Nie zostawiają kłaczków.
7. Tołpa, Matujący żel do mycia twarzy Tołpa Dermo Face Strefa T, RECENZJA. W miarę upływu czasu zmieniłam o nim zdanie (na plus). Doskonale oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, przestał wysuszać skórę.


8. Yves Rocher, Szampon przeciwłupieżowy z nasturcją. Muszę go w końcu opisać w oddzielnej recenzji. Może nie usuwa istniejącego łupieżu, ale skutecznie zapobiega jego powstawaniu. Nie plącze włosów. I ten zapach... 
9. Próbka Eucerin, Kojące mleczko do ciała 12% OMEGA. Miałam tych próbek kilka i stosowałam przy zmianach 'liszajowatych' (suchych plackach na buzi i ciele) u mojej córci. Mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie. Moja sąsiadka mająca problemy ze skórą też była nim zachwycona!
10 i 11. Eveline, Korektor do brwi 3w1 Art Scenic, RECENZJA. Bardzo przydatny gadżet. Musiałam je zdenkować (i tak nieco za późno) z powodu upływu daty ważności (a ta wynosi zaledwie 6 miesięcy od otwarcia).

12. Marion, Chusteczki do higieny intymnej z wyciągiem z rumianku, recenzja wkrótce. Bardzo przyjemne, odświeżające.
13.  Venus, Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej z rumiankiem, miniprodukt, kupiony w Rossmannie. To już drugie opakowanie, kupiłam je przed wyjazdem. Opakowanie wystarczyło mi na niecały tydzień. Przyjemny zapach, łagodny w działaniu. 
14. Ziaja, Intima, kremowy żel do higieny intymnej z kwasem mlekowym. Jedyny produkt Ziaji, który akceptuję i lubię. Wygodna, duża butla z pompką. Pojemność/wydajność to jednocześnie wada i zaleta. Wolę mniejsze opakowania, są wygodniejsze w użyciu i nie nudzą się tak szybko ;)




15. DM, Dontodent, pasta do zębów dla dzieci, RECENZJA
16. Lilliputz, Żel pod prysznic dla Księżniczek, miniprodukt z Rossmanna. To juz nasze drugie opakowanie, kupione przed wyjazdem.  Pisałam o nim w czerwcowym denku
17. DM, Babylove, Krem do twarzy i ciała, miniprodukt, RECENZJA.
18. Płyn pod prysznic i do kąpieli Prinzessin Sternenzauberm, RECENZJA To juz kolejne i nie ostatnie zużyte opakowanie :)


19. Nivea for men, Przeciwłupieżowy szampon do włosów z ekstraktem z limonki. To jeden z najczęściej używanych szamponów mojego męża. Zapobiega powstawaniu łupieżu.
20. Dove Men+Care, żel pod prysznic, miniprodukty. Używane w podróży.  Żel ślicznie pachnie, nie wysusza skóry. Bez zastrzeżeń.

A tak prezentuje się całość:
uffff  troszkę tego było ;)
Coraz bardziej lubię składać te puste opakowania (choć zajmują wiele miejsca). Przynajmniej mam satysfakcję, że nic się nie marnuje. I bez wyrzutów sumienia mogę otworzyć kolejny żel pod prysznic ;)

A które z powyższych produktów jestem w stanie Wam polecić i kupić ponownie (lub kupić pełnowartościowe opakowanie)? 
W zasadzie prawie wszystkie. Jeśli tylko zajdzie potrzeba i nadarzy się okazja, to chętnie wrócę do sprawdzonych produktów. Moim faworytem z lipcowego denka jest szampon z YR. 
Nie polecam natomiast i nie kupię na pewno pasty do zębów Dontodent (nr15), ale o powodach przeczytacie w recenzji.

A jak Wasze lipcowe zużycia?

Zobacz także:

32 komentarze:

  1. nic z tym rzeczy nie mam. udane denko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak faktycznie dno, że hej! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. uuu sporo tego... :) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje zużycia też całkiem niezłe... i też uwielbiam wrzucać puste opakowania do jednej torby :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne denko, zabrałam się za Original source i zawiodłam się :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też sporo zużyłam w lipcu. Sierpień zapowiada się podobnie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. spore denko ;)
    Miałam 2 produkty - peeling Tutti frutti i zel pod prysznic marakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę tutaj kilka znajomych produktów. Micel z BeBeauty bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana ale masz imponujące denko! :D też używam żelu do higieny intymnej z Ziaji i nie ma on końca! :D bardzo zainteresował mnie korektor do brwi, ale ja mam dość cienkie więc nie wiem jak by się sprawował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, dobre określenie - nie ma końca ;)
      A korektor... mógłby się sprawdzić... Kolor swoich brwi wolę wzmocnić jednak henną. Korektor przydał mi się, gdy henna zanikała... a do kosmetyczki było mi nie po drodze ;)

      Usuń
  10. No, no, no..szacun :)
    Całkiem pokaźne denko.
    Teraz masz miejsce na kolejne nowe kosmetyki do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. fakt, denko calkiem spore :))

    OdpowiedzUsuń
  12. faktycznie mega dno ha ha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie Ci poszło :P) u mnie z denkowaniem słabiutko

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie jest podobnie z Ziają :) Żele Balea uwielbiam chociaż ten z fiji nie bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, naprawdę dużo tego zużyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie były one strasznie tłuste i bez smaku. Poza tym rozmawiałam z góralem u którego mieszkaliśmy i on sam powiedział, że teraz nawet w Bacówkach nie robią prawdziwych owczych oscypków. Z jednej owcy można wydoić niecałe pół szklanki mleka, a teraz baca ma coraz mniej owiec. Możliwe, że zawartość owczego mleka jest większa niż u innych ale też mogą być mieszane z krowim. Teraz są te czasy gdzie liczy się bardziej zysk a nie jakość :) a turyści są dobrym dochodem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo się uzbierało wszystkiego i przyznam,ze nawet puste opakowania fajnie wyglądają ,też uważam,że z ziaji płyn jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogromne to DNO! Lubię żel matujący z Tołpy, u mnie świetnie się sprawdziła cała ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluje owocnego denka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Peeling Tutti Frutti mam i u mnie się bardzo dobrze sprawdza ;) I micel biedronkowy też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie wiem jak Ty to robisz. Ja po lipcu mam 3 opakowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo to zbieg okoliczności, bo akurat miałam wiele kończących się produktów. Ale staram się wykańczać wszystko, co napoczęte, zanim otworzę nowe. Choć nie z wszystkim to się udaje, bo niektóre rzeczy "męczę" już kolejny miesiąc i zmęczyć nie mogę (np. szampon Hegron) ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)