Bioderma

Bioderma Sebium Global - Nr 1 we Francji. A u nas?

12/27/2014 Angelika K. Angelisiak 13 Comments

Witajcie kochani! 
Zapraszam Was na recenzję kremu Biodermy - Sebium Global. Nr 1 we Francji. A jak jest u nas? Czy rzeczywiście jest takim hitem?

Bioderma Sebium Global

Chciałam mieć pewność co do swojej opinii. Dlatego też opowiadam Wam o tym kremie po przetestowaniu pełnego opakowania, czyli 30ml. 
Na początek etykieta, abyście wiedzieli, cóż to jest za krem i w jakim celu się go stosuje. Więcej informacji TUTAJ.


Skład:

Bioderma Sebium Global


Krem otrzymujemy w płaskiej tubce, którą zapakowano dodatkowo w kartonik. Tubka jest dodatkowo zabezpieczona srebrną plombą, dzięki czemu mamy pewność, że kupujemy całkowicie nowy i świeży kosmetyk. Pierwsza rzecz, na którą zwróciłam uwagę, to kolorystyka opakowania. Nawiązuje ona do całej serii Sebium. Również zapach kremu jest charakterystyczny na tej konkretnej linii. Bardzo przyjemny.

Bioderma Sebium Global
  
Konsystencja kremu jest niezwykle lekka - doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej powłoki, a ponadto dość dobrze nawilża skórę. 

Wydajność kremu oceniam bardzo dobrze, bowiem opakowanie 30 ml wystarczyło mi na ponad 2 miesiące stosowania częściowo dzień i noc, częściowo tylko na dzień.

Bioderma Sebium Global

Krem stosowany pod makijaż nie roluje się i nie powoduje pieczenia, ani jakiegokolwiek podrażnienia. A już po kilkunastu dniach zauważyłam znaczną poprawę stanu swojej cery.

Przez pierwsze 2 tygodnie stosowania byłam zachwycona efektami działania kremu: moja skóra z dnia na dzień piękniała, krosty i wszelkie niedoskonałości znikały w mgnieniu oka. Dosłownie! Byłam zaskoczona.
Niestety, po tym czasie zauważyłam nowy 'wysyp' różnych niespodzianek. Na początek kilka pojedynczych krost - wówczas winę zrzucałam na cykl hormonalny (każda kobieta wie chyba, co mam na myśli). Sam krem okazał się zbyt słaby, więc w tym czasie byłam zmuszona stosować dodatkowe kosmetyki przeciwtrądzikowe (m.in. Papkę Jadwigi). 
Ponieważ zmiany trądzikowe nasilały się, miałam wrażenie jakby skuteczność antytrądzikowa Sebium Global zmalała, dlatego też zrobiłam kilkudniową przerwę w stosowaniu. Skóra odpoczęła i po tym czasie wróciłam do SG, ale stosowałam go tylko na dzień, a na noc używałam kremów silnie nawilżających, bogatszych. I to chyba pomogło, bo moja cera znów odżyła. Krosty znikały, niedoskonałości również i co ciekawe, również po zakończeniu opakowania, przez pewien czas stan mojej cery był niemal idealny. Od tamtej pory moja cera jest w stanie 'normalności'.

Sebium Global oceniam więc na mocną czwrókę z plusem. Jest to krem dla każdego, kto posiada cerę problematyczną, szczególności trądzikową i z zaskórnikami. Jednakże należy wziąć pod uwagę, iż nie poradzi poradzi sobie z każdym problemem skórnym. Ale jest całkiem niezłym wspomagaczem w walce z niedoskonałościami.
Choć w czasie jego sosowania miałam mieszane uczucia, ostatecznie zdecyduję się na zakup kolejnego opakowania. Dam mu kolejną szansę.

Cena  ok. 33 zł.

Pozdrawiam cieplutko
Angelika


PS. Dajcie znać, czy miałyście już ten krem? Ciekawa jestem Waszej opinii.


*Fakt otrzymania produktu nie miał wpływu na rzetelność mojej opinii.

Zobacz także:

13 komentarzy:

  1. fajny post

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że mnie zaciekawił pomimo tego wysypu krostek, ale jak się znajdzie już dobry sposób jak stosować dany kosmetyk to już jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieliśmy ten krem i u nas działał, może nie tak, że byliśmy zachwyceni/zaskoczeni działaniem, ale działał..
    Stosowałaś go na dzień, ale pod filtr? Bo on zawiera kwasy i powinien być na noc, a na dzień ochrona filtrami przeciw UV.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stosowałam go na dzień (być może niesłusznie), na to standardowo filtr Biodermy 50+ (jak na każdy inny krem). Na noc moja cera wymagała jednak czegoś silniejszego, bardziej nawilżającego, treściwszego, co w ciągu dnia niekoniecznie się sprawdza. Taką taktykę przyjęłam, ale przy drugim opakowaniu spróbuję odwrotnie. Dziekuję za te uwagi :)

      Usuń
  4. nie miałam tego kremu ,ale lubię produkty z Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Biodermę, tego kremu nie znam ale miałam coś innego z linii Sebium i szału akurat nie było... tzn tak jak tutaj, na czwórkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go i raczej nie kupię. Nie mam krost, jedynie parę wągrów, więc chyba nie warto mi w niego inwestować

    OdpowiedzUsuń
  7. Małam go sobie kiedyś kupic, ale nie nyłam pewna jak poradziłby sobie z moją tłustą cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś inną wersję serum z Biodermy - miała zmniejszać widoczność porów, matować skórę. Jak jeszcze w 2 przypadku dobrze się sprawdzała, to w 1 - niekoniecznie. A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Pobiegnę dziś do apteki zapytać o jego dostępność, bo Twoja recenzja jest bardzo obiecująca.

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam i bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)