UWAGA!!! USTERKA :(

8/13/2016 Angelika K. Angelisiak 19 Comments

Kochani!
Wydarzyła się rzecz nieprzyjemna, przykra dla mnie bardzo, mająca wpływ na przyszłość (a przede wszystkim na przeszłość) tego bloga. 


Jak zapewne zauwazyliście, zamiast większości zdjęć, pojawia się szary znak. To oznacza zwykle brak zdjęcia pod podanym adresem url. Niektóre jeszcze się wyświetlają, ale to kwestia czasu. Już w tej chwili ich powiększenie nie jest możliwe. 
W wielkim skrócie - straciłam większość, a dokładnie 1088 zdjęć z tego bloga. Wyparowały. Częściowo z mojej winy. Nadal nie wiem, jak to się stało. Coś kliknęłam, zbyt szybko zapewne. 


Okazało się, że ich odzyskanie jest niemożliwe :( 
Nie ma ich w koszu (w usłudze Google), nie ma ich nigdzie!!!

Przyznam, że jestem w szoku!


Posiadam jedynie część zdjęć z kilku ostatnich postów, których nie zdążyłam usunąc trwale z dysku lub które udało mi się zachować z bloga po tym, gdy zorientowałam się, co się stało. 


W najbliższym czasie chciałabym, a przynajmniej postaram się, odbudować to, co zostało. Ale jest tego tak niewiele :( Ale wszystkiego na pewno nie dam rady. Nie ma szans. Nie wiem, co zrobię. W głowie kłębią się różne myśli. 

Na pewno opublikuję posty, które mam zaplanowane.

Przyszłość tego miejsca stanęła jednak pod wielkim znakiem zapytania.

Muszę to przetrawić. 
Wiele godzin mojej pracy poszło w... /cenzura własna/.



Zobacz także:

19 komentarzy:

  1. A nie ma to zwiazku z tym, ze Google przestało obsługiwać Picasę? Z tego co kojarzę to właśnie na Picasie były przechowywane zdjęcia z blogow.

    A co do szablonu, to ja podobnie miałam jak szablon z którego korzystałam został usunięty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie tak jest. Zdjęć blogowych nigdy nie miałam widocznych w Zdjęciach Google, zawsze obsługiwane były przez Picasę :(

      Jak to usunięty szablon? Cyrki jakieś.

      Usuń
    2. Bo automatycznie się zapisywały na Picassie (a "Zdjęcia Google" nie wiem co to jest :D). U mnie zdjęcia są normalnie widoczne, wiec możliwe, że u Ciebie jest jakiś inny problem.

      Usuń
  2. O matko! Jakaś masakra :( Blogger sobie jaja robi? Ja kiedyś niechcący też usunęłam zdjęcia w google, na szczęście udało mi się z kosza przywrócić. Może masz jeszcze pełny kosz i da się odzyskać? Życzę Ci tego z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tu w koszu niczego nie ma :( Sprawdziłam w pierwszej kolejności :'( ;(

      Usuń
  3. Współczuję ogromnie! Może jednak da się jeszcze coś z tym zrobić? Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale już straciłam nadzieję ;(

      Usuń
    2. Znasz to? http://web.archive.org/web/20160322200038*/http://angelisiak-bloguje.blogspot.com/
      Może chociaż kilka zdjęć zajawkowych odzyskasz.

      Usuń
    3. Agnieszka, bardzo dziekuję! ♥ Nie znałam tej strony.

      Usuń
  4. O matko, chyba bym sobie wyrwał włosy z głowy... Współczuje niesamowicie. Mam nadzieję, że jakoś dobrze się to skończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki... pracuję nad tym. Ale czarno to widzę.

      Usuń
  5. Ojej... moje zdjęcia też zapisują się w Picasa a jednak je mam na blogu... Nie wiem, co mogłoby być przyczyną usterki, skoro tylko Ty borykasz się z podobnym kłopotem. Może modyfikowałaś szablon bloga i niechcący skasowałaś coś w kodzie HTML? Spróbuj przywrócić jakiś domyślny szablon, może to pomoże?

    PS U Myszy też łzy... Nam awarii uległ Disqus... Twój problem chyba jednak jest większy, bo komentarze zawsze można dodać nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to nie jest globalna usterka. Po przeanalizowaniu sytuacji wiem, że to moja wina, chwila nieuwagi, przeoczenie :( Ale nie rozumiem, jak to wszystko mogło wyparować ot tak... Bez możliwości przywrócenia ;(

      Usuń
  6. Strasznie Ci współczuje. Wiem jakie to okropne uczucie :(((((
    jak tylko przeczytałam to od razu zrobiłam kopię zapasowa bloga, bo przecież nigdy nic nie wiadomo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, kopię zapasową bloga robię regularnie, dodatkowo notki są przesyłane na odrębnego maila. Niestety, kopia zapasowa zawiera linki url do zdjęć, a nie same zdjęcia :(

      Usuń
  7. Rany, sporo fotek przepadło. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, ale niefart! Strasznie szkoda tych zdjęć i Twojej pracy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)