lifestyle

Nowy Rok. Nowe cele? #Hello2017

1/04/2017 Angelika K. Angelisiak 19 Comments

Witaj Nowy Roku!
Mam nadzieję, że będziesz lepszy od poprzedniego. Pod każdym względem.Wierzę w to i dołożę wszelkich starań, by pod koniec roku móc powiedzieć, że "to był dobry rok".

Mam nadzieję, że w Nowy Rok wkroczyliście z dobrą energią, którą możecie zarazić wszystkich dookoła?



Na przełomie roku wiele osób spisuje (i publikuje) swoje postanowienia. I zdałam sobie sprawę, że nie mam takiej oficjalnej listy planów. Nie robiłam jej, by uniknąć rozczarowania. Dziś wiem, że to był błąd. Bo pewne plany są konieczne, by miały szansę się zrealizować.
Mam na najbliższą przyszłość cele, które są na pierwszym miejscu, przed innymi. Ale zdaję sobie sprawe z tego, że sukces w tym przypadku nie jest uzależniony tylko ode mnie. Wymaga bowiem ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i zaangażowania moich bliskich. Oraz odrobiny szczęścia po drodze. Ale wierzę w sukces!

W ostatnim czasie przeczytałam na blogach wiele Waszych postanowień. Wiele z nich pokrywa się ze sobą, a pod częścią z nich sama mogę się podpisać. Dlatego, w celu motywacyjnym, oficjalnie stworzyłam swoją listę postanowień... Teraz nie mam wymówek 😉


► Będę bardziej zorganizowana, bo chociaż czytałam pierdyliard różnorakich wpisów i książek na temat organizacji, nadal zbyt wiele rzeczy mnie interesuje, pochłania, rozprasza. Najwięcej czasu zabiera mi... organizacja mojego czasu i próba zaplanowania zadań. Cóż za ironia. 

► Wezmę się za siebie - znajdę pracę marzeń, choć na etacie to mało prawdopodobne. Ale może własna działalność? Kto wie? Jest tyle możliwości. Zadbam o swój rozwój intelektualny (marzą mi się studia - kolejne już, ale stawiam również na języki obce, bo to one otwierają nam możliwości).
Odnajdę swoje hygge. Swoją drogą, to chyba najpopularniejsze słowo ostatnich miesięcy? 💫

► A do tego schudnę i wymodeluję swoje ciało, chociaż to mało realne biorąc pod uwagę moje lenistwo (wolę kanapę od bieżni) oraz uzależnienie od słodyczy ;-) Te ostatnie jednak ograniczyłam, co w kilka miesięcy dało mi kilka kilogramów mniej oraz garderobę częściowo do wymiany. Motywacja - jest. Tylko mąż niekoniecznie szczęśliwy, bo znów muszę wybrać się na zakupy... 😂

► Znajdę też czas na wszystkie zaległe książki, filmy, seriale. Bo wciąż rośnie lista tych, które chcę i muszę przeczytać/obejrzeć.

► W końcu uporządkuję też zdjęcia, wywołam je i utworzę albumy. To zajęcie, którego szczerze nie cierpię. Ale efekty cieszą.

► Mam też ambitny plan dotyczący rozwoju bloga. Bo ostatnie zmiany pokazały, że jesteście i czytacie. Dziękuję. To mi dało poczucie, że warto tu być 💕 W listopadzie, dzięki Karolinie, wystartowałam na nowo. To był zaskakujący miesiąc, dodał mi skrzydeł... Planuję kolejne zmiany. Oby na lepsze.




A jakie są Wasze plany i marzenia na ten 2017 rok? Pochwalcie się, jeżeli chcecie. 
Życzę Wam wszystkim, aby udało się je zrealizować! 


Zobacz także:

19 komentarzy:

  1. Moje cele są bardzo podobne więc będę trzymać kciuki za nas obie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez Twój wpis również zdałam sobie sprawę, że w tym roku nie zrobiłam żadnych postanowień, ale trzymam kciuki, żeby Tobie się udało wytrwać :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby się spełniło, a tak naprawdę obyć sobie to wszystko wypracowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę wreszcie zasiąść do swoich celów, zapisanie ich pomaga mi w realizacji. Ale ostatni nie najlepszy nastrój niezbyt mi w tym pomagał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie życzę spełnienia wszystkich!

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że zakopałaś lub wkrótce zakopiesz ten chwilowy dołek. Powodzenia!

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego i realizacji celów. Ja nigdy nie planuje :-) po prostu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory też nie planowałam ;) Również życze wszystkiego dobrego!

      Usuń
  6. Piękne cele, obyś zrealizowała większość, a najlepiej wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie robię ambitnych planów. Kiedyś robiłam i guzik z tego wychodził ;) na starość idę na spontan ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką starość?!? Małgosiu! :)
      Też tak mam niestety - cokolwiek planuję, to nie wychodzi. A spontaniczne działania są najlepsze. Dlatego ta lista, to taki "plan podstawowy". Będę dążyła do jego realizacji, ale bez spiny.
      Te ambitniejsze plany zostawiam tylko dla siebie, bo od kilku lat (niestety) są niezmienne. Może kiedyś skreślę je z listy, kto wie? ;-)

      Usuń
  8. Ambitnie kochana! ale... Kto da radę jak nie Ty?! ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. książki, zdjęcia i chudnięcie też mam na ten rok ;) a hygge to mam co dzień :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wytrwałości w dążeniu do celu i powodzenia w realizacji celów ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każde słowo ;*

Proszę jednak o powstrzymanie się od nadmiernego spamu :)